Po wysokiej porażce na własnym boisku z Legią Warszawa Jagiellonia wyjechała na Górny Śląsk walczyć o kolejne ligowe punkty z Ruchem Chorzów. Jagiellonia aby nie stracić dystansu do Lechii i utrzymać przewagę nad Legią i Lechem musiała wygrać to spotkanie. W meczu z powodu kontuzji nie mogli zagrać Tomasik i Burliga co przed rozpoczęciem wydawało się znaczącym osłabieniem zespołu. Jagiellonia mimo osłabień wygrała po bramkach Cernycha i Vassiliewa. Ruch strzelił honorowego gola z karnego w doliczonym czasie gry.

Pierwsza część spotkania rozpoczęła się od przewagi w posiadaniu piłki przez gospodarzy. W ostatnim kwadransie gry Jaga przejęła inicjatywę i w 34 minucie spotkania przejęła inicjatywę. Po stałym fragmencie gry dośrodkował Vassilliew w zamieszaniu w polu karnym podanie przedłużył Góralski, do piłki dopadł Cernych i pewnym strzałem przy słupku pokonał bramkarza gospodarzy. W 39 minucie spotkania Kosta ładnym podaniem uruchomił grającego w tym meczu na prawej obronie Frankowskiego, ten dośrodkował pod nogi Cernycha, który oddał silny strzał, wyblokowany przez Konczkowskiego. W 44 minucie spotkania było już 2:0. Fenomenalnym, powtórzę fenomenalnym strzałem z 30 metra popisał się Vassiljew, a piłka mijając od zewnątrz dobrze ustawiony mur Ruchu wpadła do bramki Ruchu przy krótkim słupku. Gol stadiony świata. W chwilę później sędzia Jakubik zakończył pierwszą część meczu. Mimo niewielkich zmian w składzie na boisku nastąpiły dość duże roszady. Do linii obrony został cofnięty Frankowski, a Grzyb zajął miejsce w środkowej części boiska. Po prawej stronie boiska widzieliśmy Chomczenowskiego, a na szpicy zagrał Vassiljew.

Po zmianie stron mecz wyglądał podobnie jak w pierwszej części. Ruch prowadził grę a Jagiellonia głównie przeszkadzała. W 72 minucie gry sędzia Jakubik dobrze zinterpretował faul na Araku nie dyktując karnego a rzut wolny. Z rzutu wolnego Helik strzelił celnie obok muru, ale jego strzał obronił Kelemen. Dobitka była niecelna. W chwilę później powinno już być 3:0. Świderski wygrał piłkę na skrzydle zagrał idealnie do Kostii, ten wyłożył ją Frankowskiemu na 11 metr, a ten fatalnie spudłował. W chwilę później Jagę przed utratą bramki uratował Kelemen popisując się instynktownym wypiąstkowaniem piłki przed siebie. W 80 minucie spotkania Kelemen ponownie pokazał, że zasługuje na piłkarza meczu. W sytuacji sam na sam z Przybeckim weteran nie pozostawił wątpliwości, kto jest lepszy z wymienionej dwójki zawodników. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry przy wyjściu z własnego pola karnego Górski zachował się fatalnie faulując Araka. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Ćwielong. W chwilę później sędzia Jakubik zakończył spotkanie i Jagiellonia awansowała na pozycje lidera, przynajmniej do poniedziałku, zdobywając w Chorzowie trzy punkty.

Ruch – Jagiellonia  1:2 – Ćwielong 90` k. (Ruch); Cernych 34`, Vassilliew 44` (Jagiellonia)

Żółte kartki: Helik, Pazio (Ruch)

Sędziował: Krzysztof Jakubik

Składy:

Jagiellonia: Kelemen, Straus, Guti, Runje, Grzyb, Góralski, Romanchuk, Chomczenowski (68` Świderski), Vassiljew ( 85`Górski ), Frankowski, Cernych (90` Mystkowski)

Ruch: Hrdlicka, Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio, Urbańczyk, Surma (80` Nowak), Ćwielong, Lipski, Moneta (58` Przybecki), Niezgoda (46` Arak)

Źródło: www.jagiellonia.net